Po zeszłorocznym zwiedzaniu klasztoru w Lubiążu czuliśmy jakiś taki niedosyt ( relacja z poprzedniej wizyty ). Niby zobaczyliśmy wiele wspaniałego, ale tak olbrzymi obiekt, a tu raptem kilka sal i godzina zwiedzania. No nic. Obiecaliśmy sobie, że jeśli będzie jakaś okazja, by zobaczyć coś więcej, to na pewno się do Lubiąża wybierzemy raz jeszcze. Taką okazją jest niewątpliwie cyklicznie organizowane przez fundację Lubiąż wydarzenie noszące bardzo obiecującą nazwę: "Poznaj Lubiąża tajemnice, od strychu po piwnice". Nie mogliśmy jej przepuścić! Zapakowaliśmy się do "Patiego" i wyruszaliśmy raz jeszcze na dolny Śląsk, by tym razem pomyszkować po lubiąskim klasztorze od piwnic aż po strych.